Raport z Brukseli (nie mylić z Monachium)

Rząd i jego polityczni akolici uparcie powtarzają, że w Brukseli została zaatakowana Polska.

Wtorkowa debata w Strasbourgu przeczy takiej propagandzie. To nie Polsce stawia się zarzuty w Europie, lecz polskiemu rządowi. Polska jest chwalona.

Polskiemu rządowi stawia się zarzuty również w kraju. Ale to jest standardowa sytuacja. Zawsze tak było i tak będzie, że obywatele wyborcy są podzieleni w ocenie tego, co robi aktualna władza. W Rzeczypospolitej nawet królowie byli krytykowani za to, jak rządzą krajem.

Kłopot w tym, że obecny rząd odrzuca głosy krytyczne w stopniu naruszającym poczucie zdrowego rozsądku. Uważa, że zasługuje wyłącznie na pochwały.
Z tego powodu jest krytykowany przez inne państwa europejskie, które mają swoich przedstawicieli w instytucjach Unii Europejskiej i obserwatorów w Polsce.

Sytuacja w Polsce jest wykorzystywana w instytucjach unijnych przez przeciwników UE jako silny argument przeciwko UE i przeciwko Niemcom. Chwalą Polskę za obecne wyłamywanie się z tzw. solidarności europejskiej.

Prezydent i premier, którzy brali udział w tych debatach, powinni jak najszybciej obywatelom Polski powiedzieć, jaką postawę przyjmuje Polska w tym wewnątrzunijnym konflikcie wartości i interesów. Tzn. czym Polska chce być w UE – jadem czy odtrutką.

Obywatele muszą usłyszeć, który wizerunek Polski nakreślony w tych debatach jest prawdziwy. W każdym razie oficjalnie prawdziwy. Nie powinni polegać tylko na tym, co powiedzą w telewizjach różni komentatorzy.

*

W Traktacie Lizbońskim, który przyjął w imieniu Polski pan prezydent Lech Kaczyński, nie ma np. żadnych gwarancji zrównywania emerytur czy innych przejawów dobrobytu.

Polecam każdemu syntetyczny skrót tego, co nam ś.p. Lech Kaczyński zafundował: http://tomaszcukiernik.pl/artykuly/teksty-o-unii-europejskiej/co-zmienia-traktat-lizbonski/

*

Dzięki tej unijnej debacie o sytuacji w Polsce, jaką pokazano w telewizji, liczni krajowi patrioci, szczególnie ci z bejsbolami w łapach i z wielkimi orłami wyhaftowanymi nawet na gaciach, mogli bezpośrednio usłyszeć, jakim to Polska jest ważnym krajem dla całej Europy i jak wiele ta Europa Polsce zawdzięcza. Oczywiście, jeżeli to oglądali i słuchali tego, co oglądają.

Ciekaw byłbym jednak, jak odpowiedzieliby na te pytania patriotycznie ustawieni Polacy w jakimś potencjalnym referendum, gdyby mieli do wyboru TAK/NIE:
– czy chciałbyś wprowadzenia dla Polaków wiz wjazdowych do Niemiec, Holandii, Austrii, Wielkiej Brytanii oraz pozostałych krajów Unii Europejskiej?,
– czy chciałbyś wprowadzenia zakazu pracy dla Polaków w krajach UE?,
– czy jesteś za zniesieniem dopłat obszarowych dla rolnictwa z UE?,
– czy jesteś za zakazem inwestycji zagranicznych w Polsce?,
– czy popierasz przywrócenie RWPG?

*

Europa ma ważniejsze problemy, niż Polska – twierdzą straSzydło i PAD.

To ma oznaczać, że w czasie, kiedy UE będzie radzić sobie z 1 mln imigrantów z Bliskiego Wschodu, to polskie władze mogą sobie dowolnie (na zapleczu) poczynać z 38 mln „swoich” poddanych, którzy nie powinni dla UE być aż tak ważni, jak ci imigranci. I żadna UE nie powinna się tym władzom wtrącać.

Bardzo specyficzne podejście. Może w UE nie spotkać się ze zrozumieniem.

*

Organizacji międzynarodowych nie tworzy się po to, aby one za cokolwiek umierały. Np. za Polskę. Żadnych organizacji nie powinno się tworzyć w tak prostackim celu.

Najłatwiej jest umierać na niby i walczyć o nic. Trudniej jest mądrze żyć.

*

Dostrzegalnym „osiągnięciem” obecnej władzy w Polsce jest odwrócenie najprostszego układu w otaczającym nas świecie: Przyczyna ===> Skutek. Teraz ta strzałka wygląda tak: Przyczyna <=== Skutek.

I, proszę: Polacy, Europo, nic się nie stało!

*

Zachód jest zaniepokojony także brakiem konkursów na stanowiska publiczne i upartyjnianiem państwa polskiego.

Konkursów na kluczowe stanowiska publiczne nie przeprowadza się obecnie w rządzie i w nierządzie.
W branży nierząd podstawowe kwalifikacje to:
1. nieznajomość pojęcia „moralność”,
2. charakterystyczny wygląd,
3. gotowość do świadczenia usług w godzinach nadliczbowych oraz w weekendy,
4. zdolności językowe (nie mylić z oralnymi).
Walory dodatkowe:
1. brak doświadczenia,
2. zdolności przystosowawcze (mimetyzm i mimikra),
3. wiedza w zakresie finansów (przepływy finansowe).
Jeżeli miałbym proponować konkurs, to tylko sprawnościowy wraz z portfolio w formacie HD (nie mylić z hard).

*

Raz po raz czytam o przedterminowych wyborach, że dobrze by było przeprowadzić referendum w tej sprawie.

W obecnej sytuacji możliwe jest jedynie referendum na wniosek grupy co najmniej 500 000 obywateli mających prawo udziału w referendum. Sejm może nie przychylić się do niego i nie podjąć uchwały o zarządzeniu referendum.

Nie widać takiej większości sejmowej, która taki wniosek przegłosuje na korzyść wnioskodawców, skoro PiS ma powyżej 50 proc. mandatów. Poza tym jak uprawdopodobnić frekwencję powyżej 50 proc. uprawnionych, aby – w przypadku decyzji większości głosujących o zwołaniu przedterminowych wyborów – ta decyzja była wiążąca. Osoby podejmujące taki temat powinny wcześniej trochę policzyć.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>